Uwaga Spoiler!

Letnia miłość

Ogród letni - Simons Paullina

Kończy się lato, a wraz z nim wakacyjne romanse, miłości, przygody. Moją tegoroczną letnią miłością jest zdecydowanie trylogia o Tatianie i Aleksandrze. Nigdy bym się nie spodziewała, że romans rodem ze Związku Radzieckiego aż tak bardzo podbije moje serce. Czasami czytając książki rosyjskich autorów, czy oglądając rosyjskie filmy mam wrażenie, że niektóre rzeczy są aż za bardzo ,,rosyjskie". W przypadku tych książek nie było takiego problemu. Co prawda autorka- Paullina Simons jest amerykanką, ale wywodzi się z rosyjskiej rodziny i nie wątpię, że przyjęła wychowanie z rodzinnego kraju. Kiedy w pierwszej części zginął brat głównej bohaterki- zastanawiałam się czy nie przepadł na dobre. Tatiana została poinformowana o jego śmierci jedynie listownie- nie widziała tego na własne oczy. Model rosyjski pewnie uśmierciłby Paszę na wieki wieków, ale on na szczęście pojawił się w części drugiej.

 

Patrząc już z perspektywy wszystkich trzech części- jedynie druga mnie zawiodła. A biorąc się za ostatnią zastanawiałam się- o czym tu jeszcze pani Simons miała pisać przez ponad 800 stron? Wojna się przecież skończyła, a nasi kochankowie są bezpieczni w Ameryce. Autorka zawarła w książce jeszcze problemy psychologiczne człowieka, który przeżył okropieństwa wojny. Żadne bogactwa i wygody nie skasują nigdy z pamięci tak drastycznych wspomnień. I nawet kiedy życie układa się na pozór idealnie- przeszłość często bierze górę. Tak było wielokrotnie w przypadku Aleksandra. Początkowo nie mógł kochać swojej żony dawną miłością. Kiedy jednak uczucie znów powróciło i nawet sprawy finansowe szły jak po maśle- kusiła go zdrada. Tatiana wydawała się jakby ponad to wszystko- przecież przeżyła również wiele okropnych chwil, wojna doświadczyła ją podobnie ciężko jak i Aleksandra. Jednak ona zawsze była uśmiechnięta, szukała pozytywów, pracowała z radością i poświęcała się potrzebującym. Po prostu kobieta idealna, żadna tam słaba płeć.

 

Wszystkim miłośnikom wielkich romansów serdecznie polecam losy Tatiany i Aleksandra. Ich letnia miłość, miesiąc miodowy- prawdopodobnie najszczęśliwsze chwile życia miały miejsce w małej rosyjskiej wsi Łazariewo. Życzę każdemu aby takie swoje Łazariewo gdzieś w życiu znalazł.